Msze święte:

  • W tygodniu:

6:30 i 18:00 
(w okresie zimowym 6:30 i 17:00) 

  • W soboty: 

8:00 i 18:00

  • W niedziele: 

7:30, 9:30 (młodzieżowa), 11:00, 12:15, 16:30
19:30 (msza recytowana) 

Święta Katarzyna

Wiele legend dodało świetności postaci tej świętej. Wprawdzie nie posiadają one wartości historycznej, ale oddziałując na wyobraźnię ludzi, wpływały na ich postawy. Poza tym, że poniosła śmierć za wiarę w Aleksandrii (Egipt) między 307 a 312 r, nic pewnego o niej nie wiadomo. Nawet imienia jej nie znano. Dopiero kiedy legendy niezwykłym blaskiem oświetliły postać tej męczennicy, nazwano ją Cathariną (Katarzyną). Około 800 r. znaleziono na górze Synaj relikwie świętej. Zbudowano tam monastyr pod jej wezwaniem. A legendy? Św. Katarzyna pochodzić miała z rodu królewskiego. Obdarzona była niezwykłą inteligencją i zdolnościami. Od najmłodszych lat wiele godzin dziennie spędzała nad książkami. "Niestety pogrążona była w ciasnych wierzeniach pogaństwa. Bóg wszakże ją sobie upatrzył na szczególniejszą wybrankę. Powiadają, że w czasie, kiedy zaczęła zapoznawać się z prawdami Chrystusowymi, ukazała się jej Najświętsza Maria Panna z Dzieciątkiem Jezus na ręku. Boża Dziecina miała odwrócić Swą twarzyczkę od Katarzyny, bo niezupełnie jeszcze czysta dla braku uświęcenia przez chrzest św. była. Widzenie dziwne wpłynęło na to, że Katarzyna przyśpieszyła porzucenie bałwochwalstwa znikomego. Przyjęła wkrótce chrzest św., a w nagrodę doznała ponownego widzenia, w którym Jezus zaślubił ją Sobie duchowo pierścieniem włożonym na palec św. Katarzyny. Niewymowna łaska ta sprawiła, że dziewica cudnej urody zupełnie ofiarowała się służbie Bożej w dozgonnym panieństwie". Sztuka chrześcijańska nieraz przedstawia św. Katarzynę właśnie w chwili, gdy Dzieciątko Jezus wsuwa jej na palec pierścień zaręczynowy. Inna legenda opowiada, jak to święta, wezwana do cesarskiego pałacu, podjęła się obrony prawd Chrystusowych wobec pięćdziesięciu pogańskich mędrców, najwybitniejszych uczonych tamtych czasów. Dyskusja trwała długo i przysłuchiwało się jej wielu ludzi. Święta nie załamała się. Wypowiadane przez nią zdania były tak logiczne i celne, że wszystkich pięćdziesięciu mędrców uznało swoje dotychczasowe wierzenia za fałszywe i uwierzyło w Jezusa. Rozwścieczony cesarz kazał przygotować stosy i żywcem spalić owych uczonych. Nauki i modlitwy świętej sprawiły, że już nie zaparli się nowej wiary. Odtąd jest św. Katarzyna czczona jako patronka filozofów, ludzi nauki, a także uniwersytetów. Cesarz długo nakłaniał Katarzynę, by porzuciła Chrystusa. Kiedy roztoczył przed nią wizję straszliwych kar, miała powiedzieć: Czyń co chcesz, kary twoje mnie nie złamią bo przeminą a chwała niebios trwa na wieki. Nie pragnę życia na świecie, jeno życia w szczęśliwej wieczności. Żywię nawet nadzieję, że moją śmiercią pozyskam dla Boga niejednego jeszcze z twej własnej rodziny. Zastosowano wiec owe kary: bezlitosne bicie, a później wtrącenie do lochu na głodowy koniec. Bóg widać uznał, że ziemska misja św. Katarzyny nie jest jeszcze wypełniona; codziennie posyłał do męczennicy anioła, a ten leczył jej rany i przynosił pożywienie. W ten sposób święta przeżyła w lochu dwanaście dni i wróciła do zdrowia. Pewnego razu odwiedziła ją tam żona cesarza wraz ze swoją świtą. Widząc oczywisty cud - żywą i zdrową dziewczynę - uwierzyła w Chrystusa. W ten sposób wypełniły się prorocze słowa świętej wypowiedziane wobec cesarza. Na wieść o tym pogański władca kazał przygotować najeżone nożami koło i tym wymyślnym narzędziem, puściwszy je w ruch, poszarpać ciało uwięzionej. Wtedy stał się cud; koło rozsypało się w rękach kata. Przyglądających się egzekucji pogan ogarnęło bezgraniczne zdumienie. Wkrótce wielu z nich przyjęło chrzest. Na pamiątkę tych wydarzeń kołodzieje i młynarze obrali św. Katarzynę swoją patronką. Ich życie też zależy od kół. Tego było cesarzowi już za wiele. Rozkazał, by świętą natychmiast ścięto, a wraz z nią tych, którzy przyjęli nową wiarę. Nie oszczędził nawet własnej żony. Zakończyło się ziemskie życie świętej Katarzyny. Jeden z siepaczów odciął jej głowę mieczem dnia 25 listopada. Bóg uświetnił męczeńską śmierć, bo z ran jej popłynęło mleko w miejsce krwi i święci Aniołowie zanieśli jej ciało na górę Synaj w Arabii i tam je pochowali. Niektórzy jednak twierdzą, że to byli zakonnicy z tej góry, którzy często bywają Aniołami nazywani". Ikonografia najczęściej przedstawia św.Katarzynę Aleksandryjską w koronie królewskiej z palmą męczeństwa w ręce, a przy niej maszynę do łamania kości (koło obrotowe). Śmierć męczeńska św.Katarzyny musiała być czymś niezwykłym, skoro ta Święta została wyróżniona tak wielką czcią. Ciało jej od setek lat znajduje się na Górze Synaj, przeniesione tam zapewne z Aleksandrii, kiedy Arabowie, a po nich Turcy najechali Egipt. Jest tam klasztor prawosławny i kościół, do którego podążają pielgrzymi. Klasztor ten wystawił cesarz Justynian w wieku VI. Prowadzi do niego 3000 schodów wykutych w skale, otoczony jest wysokim murem i znajduje się w małej oazie. Obecnie mieszka w nim 15 mnichów. Posiada on bezcenne zabytki manuskryptów i starodruków. Tu właśnie uczony niemiecki Tischendorf odnalazł w roku 1844 najstarszy rękopis Pisma świętego w języku greckim, który dzisiaj jest największą ozdobą British Museum. Św. Katarzynie-Męczennicy poświęcili swoje arcydzieła najwięksi artyści świata: Hans Memling, Correggio, Tintoretto, Dawid Aubert, Masolino di Panicale, Jan Provost, Caravaggio i Raffael. Św. Joanna d'Arc zaliczała św. Katarzynę do swoich trzech głównych patronek. Na Zachodzie zaliczano Świętą częstokroć do "14 Świętych Wspomożycieli". Św. Katarzyna z Aleksandrii także na Zachodzie była patronką wielu miast i związków katolickich. Obok św. Urszuli była patronką paryskiej Sorbony i wielu konfraterni literackich. Tuż przy bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie, która należy do prawosławnych, jest katolicki kościół Św. Katarzyny. Ku jej czci wystawiono w świecie wiele kościołów i więcej jeszcze ołtarzy. W samej Polsce aż 177 świątyń.